czwartek, 6 października 2011

What 2 wear 2day

Desigual <3
Każdy, kto jedzie do Barcelony powinie odwiedzić kilka miejsc: Sagrada Familia, La Rambla, Fontanny, Muzeum sztuki współczesnej, ogrody Gaudiego i... Desigual (Nie mówiąc o butiku Agathy Ruiz de la Prady). Bez problemu go znajdziemy, w centrum jest dosłownie co kilka kroków (sklepów jest chyba więcej niż McDonaldów). Desigual należy do dość drogich miejsc, jednak na wyprzedażach można upolować całkiem dobre okazje (w outlet w Factory kupiłam tunikę za 50zl). Po godzinie spędzonej wśród tysięcy ludzi szukających swojego rozmiaru lub towarzyszącym tym oto osobom w końcu wybrałam... spódnicę. Czy wybór był dobry? Sami oceńcie ;)


Spódnica, Desigual - 35€
Bluzka, Camaieu - 25zł
Korale, sweterek - pożyczone
Buty, Ecco - 220zł
Pierścionek, H&M - 5zł




niedziela, 2 października 2011

What 2 wear 2day

Welcome to America!
Amerykańskie wzory stały się popularne latem. Spodnie, koszulki, dodatki - na wszystkim pojawiały się niebiesko-czerwono-białe motywy. Dodatkowo na jesieni spotykamy się z ogromna ofertą ubrań skórzanych, szczególnie z kurtkami.
Tak więc wybierając się wczoraj na imprezę postanowiłam połączyć te dwa trendy.


Kurtka, Tk Maxx - 125zł
Sweter, Vero Moda - 39,9zł
Legginsy, H&M - 20zł (przecena)
Buty, sklep jeździecki - 179zł
Korale, sklep przy plaży - 3zł ;)



sobota, 24 września 2011

Parę słów o...


Siemson
Pamiętacie moją sukienkę na bal gimnazjalny? Otóż oglądając "top model" zobaczyłam w czołówce taką samą, w sensie wg projektu Dawida Wolińskiego. Oczywiście oprócz koloru różniła się długością, ale liczy się fakt ;)






poniedziałek, 19 września 2011

What 2 wear 2day

Make me Vero Moda!
Czasami jest tak, że zaglądamy do sklepu wiedząc, że i tak nic tam nie kupimy. Tak samo pomyślałam w weekend wchodząc do Vero Mody w Factory. Ogólnie na zakupy wybrałam się z zamiarem zakupu nowych spodni. Właśnie tam zobaczyłam na wieszaku ostatnia parę, niepowtarzalną, z orginalnymi detalami - zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia. Mama jeszcze mnie namówiła na sweterek w paski i tak oto dzisiaj wam prezentuję zestaw z Vero Mody :)








Sweterek - Vero Moda, 29,9
Spodnie - Vero Moda, 99,9
Buty - New Look, 69,9





czwartek, 1 września 2011

Parę słów o...

ekoLOGICZNA Polska?
Rozpoczęcie roku jest równie ciężkie dla dzieci jak i dla ich rodziców. Wiąże się ono z dużymi wydatkami-podręczniki, zeszyty, składki, wycieczki i wiele innych.
Wiele osób decyduje się więc na ograniczenie wydatków, na przykład kupując używane podręczniki. Ja w tym roku zaoszczędziłam 120zł. Nie jest to tylko ulga dla portfela, ale również dla środowiska. Jeden komplet książek może używać kilka osób.
W ostatniej klasie gimnazjum bardzo dbałam o moje podręczniki, aby je później komuś odsprzedać. Zapakowałam wszystkie w plecak i pojechałam do skupu książek. Jak się okazało, ani jedna z nich nie może być sprzedana, po kolejny rocznik idzie nową podstawą programową. Jeden temat dodano, jeden odjęto i podręcznik musi być nowy. Tak więc rocznik ode mnie młodszy nie  ma możliwości zakupu używanych książek.
I  jaki jest w tym sens?
To są książki które mogłabym sprzedać-jutro wylądują w śmietniku.

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Parę słów o...

Agatha Ruiz de la Prada to jedna z czołowych hiszpańskich projektantów mody. Słynie z mocnych, jaskrawych kolorów i oryginalnych fasonów.
Sama pokochałam jej styl dosyć niedawno, jednakże na tyle mocno, że pierwszym miejscem w Barcelonie jakie odwiedziłam był jej butik. Miejsce nieprzeciętne - ściany pomalowane na jaskrawy róż tworzyły atmosferę oddającą charakter ubiorów.
Najchętniej wykupiłabym cały sklep, jednak musiałam zdecydować się tylko na kilka rzeczy. Tak więc w mojej szafie pojawiły się:
Pomarańczowa sukienka:


 Kolorowa bluzka:
 
Legginsy w takie serduszka:

















T-shirt, tylko zielony:

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Gorące pozdrowienia dla wszystkich moich czytelników i czytelniczek!
To widok z mojego okna .
Pogoda jest super, piękne plaże i dużo sklepów.
We wtorek pierwsze spotkanie z Barceloną <3

piątek, 29 lipca 2011

Parę słów o...

Wakacje!
Wstałam dzisiaj o 12,30 i zaczęłam się zastanawiać czy zjeść śniadanie, czy poczekać do obiadu.
Wakacje to czas, kiedy można robić wszystko, kiedy można działać bez planu.
Jak na razie połowę czasu spędziłam w domu, a połowę na koniach. Był to najlepszy wyjazd konny na jakim byłam. W terenie spędzaliśmy 3-4 godziny, jeżdżąc po nieznanych lasach, galopując po zalanych łąkach, odwiedzając pobliskie miasteczka robią jednocześnie wydarzenie tygodnia. Już nie mogę doczekać się Hubertusa, czyli gonitwy za lisem.
Piszę ten post w przerwie w pakowaniu się. Już jutro lecę z rodzicami i siostrą do Hiszpanii, do miasteczka Santa Susanna położonego w pobliżu Barcelony. Mieści się tam butik mojej ulubionej projektantki - Agathy Ruiz de la Prady. Pewnie nie znacie, kiedyś wam o niej opowiem.
Tak więc do zobaczenia za dwa tygodnie!

czwartek, 28 lipca 2011

Wyprzedaże!

Dwa tygodnie temu byłam na zakupach z koleżanką. Wtedy po raz pierwszy zobaczyłam w Zarze śliczne zielone koturny w białe groszki, przecenione ze 170 na 70zł. Pech chciał, że chwilkę wcześniej kupiłam bluzkę i nie miałam na nie kasy.
Tydzień później poszłam z mamą również do Zary, tyle że w centrum. I znowu je zobaczyłam - nie dość, że był mój rozmiar, to jeszcze w niższej cenie, 50zł! Od razu je zgarnęłam i kupiłam <3 To był chyba jeden z najlepszych zakupów ostatnich tygodni :)

piątek, 15 lipca 2011

Parę słów o...

I tak oto zaczynam nową serię postów. Będę pisała o aktorach, piosenkarzach, organizacjach, zespołach, itp.
Na pierwszy ogień idzie Doda.
Nie będę się rozpisywała, czy dobrze śpiewa bo się na tym nie znam. Będąc na jej koncercie charytatywnym we wtorek w M1 Marki doszłam do pewnego wniosku - jest to osoba z polskiej sceny muzycznej robiąca najlepsze show. Nie stoi w miejscu tak jak większość osób, inwestuje w show. Ogień, krew, figury, przebrania... Byłam zaskoczona.
Nie jestem fanką Dody, ale wielki plus za zrobienie spektaklu z koncertu.

Koncert dla Fundacji Dziecięca Fantazja, M1 Marki, 12.07.2011


po lewej w białej koszulce w górnym rzędzie to ja :)


czwartek, 14 lipca 2011

Wyprzedaże!

Gdy do sklepów weszła kolekcja letnia, byłam tak zajęta nauką, że nie miałam czasu na chodzenie po centrach handlowych. Teraz, kiedy znalazłam chwilkę, rozpoczęły się wyprzedaże. I to jest piękne, bo ten sam towar mogę kupić 40-80% taniej!
Pokażę wam kilka rzeczy, które ostatnio kupiłam:
Koszulka Orsay- 29,9/9zł

Sukienka H&M - ok60/30zł

Sukienka H&M - 99,9/60zł

Spódnica Topshop - 119/15zł

Spodnie Bershka - 129/44,9zł

sobota, 25 czerwca 2011

Pierwszy wakacyjny wyjazd

Najbliższe 10 dni spędzę na obozie jeździeckim w okolicach Kosowa Lackiego. Jest tutaj małe gospodarstwo z małą gromadką koni. Codziennie mamy jazdy i teorię. Po pierwszym dniu mogę powiedzieć, że jest super.
Jednak z powodu ograniczonego dostępu do komputera nie będę mogła wstawiać zdjęć - zrobię to jak wrócę do domu.
Link do stajni: http://www.stajniaumacieja.pl/

wtorek, 21 czerwca 2011

What 2 wear 2day

Właśnie zaczęły się wakacje, więc można trochę poeksperymentować ze swoim wyglądem. Później wstawię zdjęcie z nowym kolorem włosów. 
Dzisiaj miałam na sobie mocne kolory. Kiedy cała szkoła jest na szaro wystarczy mocny element stroju, żeby się wyróżnić.
Dlatego dzisiaj proponuję taki oto zestaw:
koszulka - Sabra, 19,9
spodenki - Cropp Town, 39,9
rajstopy - znalazłam w szafie
lakier do paznokci - Lovely, 3,99 (promocja)


środa, 15 czerwca 2011

Oko na sztukę

Na tydzień przed zakończeniem roku znajduję czas na wszystko. Dzisiaj wybrałam się na wystawę fotografii prac kolegi mojego taty z pracy. Były to głównie krajobrazy. Osobiście nie jestem fanką tego typu zdjęć, wolę uwieczniać osoby niż miejsca, ale jak to mówią: dobre zdjęcie nie jest złe.
Podaje wam link do strony ze zdjęciami: http://www.curtisbudden.com/
Polecam

poniedziałek, 13 czerwca 2011

What 2 wear 2day

Bal
Pamiętacie, jak pokazywałam sukienkę Dawida Wolińskiego? Tak, jak mówiłam, uszyłam (z pomocą babci) sobie taką na bal gimnazjalny. Wprowadziłam tylko kilka drobnych zmian (długość, marszczenia, kolor). Sukienka podobała się chyba wszystkim, mi osobiście też. Włosy związałam w kucyk, który obwiązałam tiulem i przyczepiłam do głowy. Oto kilka zdjęć:







Już jest

Pamiętam, jad przed egzaminami poszłam z mamą połazić po sklepach. Weszłyśmy do empiku aby kupić jakąś gazetę. Wtedy pierwszy raz kupiłam Fashion Magazine. Przeczytałam całą gazetę w dwa wieczory, tak byłam zachwycona. Czekały mnie trzy miesiące czekania  na kolejny numer. I tak oto wczoraj, całkowicie przez przypadek zauważyłam, że już jest letnie wydanie. A w nim?
Wywiad z Jeremym Scottem i Zombie Boy'em
Artykuły o Carmel Snow projektantach przeklętych
Sesja zdjęciowa Disco oraz dla Greenpeace
I jak zawsze zdjęcia z pokazów, co jest teraz modne, wyklejanki, fashion weeks i wiele innych :)


wtorek, 7 czerwca 2011

Sztyblety

Jeszcze o tym nie pisałam, ale jedną z moich pasji jest jazda konna. W wakacje jadę na dwa tygodnie do gospodarstwa agroturystycznego, cisza i konie <3
Strój i akcesoria kompletuję od kilku lat, brakowało mi tylko sztybletów. No i wczoraj je wreszcie kupiłam! Są śliczne, dobrze trzymają nogę, są mięciutkie. Można je założyć do codziennych spodni, w sklepach jest duży wybór takich butów.
Gorąco polecam.


Sztyblety- Mustang, Al. Waszyngtona 169,0
Skarpety - Decathlon, 39,9 

sobota, 4 czerwca 2011

FiLm

Dziś chciałabym polecić film "The hurt locker-w pułapce wojny". Produkcja reżyserowana przez Kathryn Bigelow to opowieść o dokonaniach elitarnej jednostki saperów. Akcja rozgrywa się w Iraku, kraju wojny i ciągłego niebezpieczeństwa. Zadaniem drużyny jest rozbrajanie bomb, właściwie jeden z nich, Jeremy, się tym znajduje, a reszta ochrania teren. Każda osoba obok miejsca zabiegu używająca telefonu komórkowego jest potencjalnym zagrożeniem wybuchu.

Jeremy, główny bohater, nie trzyma się zasad, często narażając swoje życie dla bezpieczeństwa innych. Kocha swoją pracę i zawsze będzie gotów ponownie wyjechać na misję.

W 2010r. film zdobył 5 Oskarów, na które w pełni zasłużył. Dla nas to niesamowita produkcja, film akcji, a dla żołnierzy stacjonujących w Iraku czy innych krajach to codzienność.